Blog

Bal w Jaskini Niedźwiedziej '05

Gumisiowa Korona Gór /

Noc – ta zwyczajowa, bo w Jaskini podział na dzień i noc sensu nie ma ;-) minęła szybko. Gasząc latarki po kilku, może kilkunastu minutach ciszy mózg zaczyna jakoś ogarniać ten cały nierealny świat wokół. Czasami patrząc gdzieś przed siebie, wydaje mi się że widzę błyski światła. Mimo całej nierealności i swoistej deprywacji czuję się bezpiecznie. Tony ziemi i skał nad naszymi głowami odgradzając nas od mrozu i śniegu na powierzchni. U nas panuje przyjemne parę stopni na plusie.


Lackowa, a w Bielicznej śniegu aż po pas...

Gumisiowa Korona Gór /

Rankiem jestem zdrętwiały i jest mi zimno. Zimno to eufemizm, palce rąk wydaja się być nie w pełni kompatybilne z resztą mojego hardwear'u. Nie pamiętam kiedy tak zmarłem - ale żyje. Z niemałym trudem zwijamy namiot, pamiątkowe foty, resztki herbaty z termosu i ruszamy do Wysowej. Potem wydawało nam się że do Bielicznej a znaleźliśmy się w Cigielce u naszych południowych sąsiadów. W zasadzie dokonaliśmy przestępstwa, bo przekroczyliśmy nielegalnie granicę państwa, to były czasy kiedy Układ z Schengen nie funkcjonował i nie byliśmy członkami UE.